wtorek, 9 listopada 2010

Stefan żyje !!!

A jednak, wylazł :D
i jest przynajmniej dwa razy większy niż przyjechał, spójrzcie na te szczypce :)


A przy okazji zlokalizowałem tego dzikiego kraba który przyjechał na skałce... źle mu patrzy z czerwonych oczu...ale siedzi tak ze narazie zdjecia nie da rady zrobic
Prawdopodobnie to ten http://pl.reeflex.net/tiere/1175_Xanthias_lamarcki.htm

Podmianka

Zrobiłem podmianke ok 3 l solanki, przy okazji też troche korygujac poziom zasolenia bo obniza sie.

A Stefana nadal nie widać.
Za to widać zmniejszenie się ilości glonów.

poniedziałek, 8 listopada 2010

Ślimak osiadły

Jest takim ciekawym stworem który siedzi w skale, pod klapka.
Zeby coś zjeść wypuszcza delikatne nici jak pajęczyna, w które zaplątują się fragmenty pokarmu. Nastepnie otwiera klapke i lejkowatym ryjkiem wciąga tą pajęczynę.
Ciekawy zwierzak. Też oczywiście przyjechał ze skałą.
Pozatym jest dużo malutkich rurówek.

Sekcja zwłok?

Zrobiliśmy sekcje zwłok... która okazała sie jednak sekcją wylinki ! :)
Pancerzyk był w środku pusty, wiec wyglada na to że Stefan sie poprostu nawpierdzielał i pękł :) Zapewne mięciutki siedzi gdzieś teraz schowany w skale i czeka aż pancerzyk odtworzy sie.
Więc jakiś pozytywny akcent mamy :D

Odeszli na Wielka Rafę

Niestety, poczatek dnia nie ciekawy.
Jacek zszedł na chyba na zawał... Mysle ze nie przezyl podróży.
Wyglada na to ze martwy lezal tam 2,5 dnia, wiec woda nie ciekawie wyglada. Na dodatek zostawilem w domu sól, nie mam jak zrobic podmianki, wiec to poczeka jeszcze do jutra.

A Stefan... albo zszedł z bólu i tesknoty za Jackiem... albo to tylko wylinka.

W kazdym razie taki smutny początek tygodnia.

Dobrze że chociaz Agatka zapiernicza po szybach.
No i glony są w odwrocie, zapewne przy sporym udziale Stefana.

piątek, 5 listopada 2010

Stefan na obiedzie

Na początku Stefan postawnowił sprawdzić kryjówki na wypadek strategicznego odwrotu, a po godzinie wyszedł na obiad.
W niesamowitym tempie pożera glony :)




Natomiast Jacek i Agatka chyba śpią :)

Przedstawiam: Stefan, Jacek i Agatka :)

Przyjechały pierwsze biegające zwierzęta :D
Stefan - krab Mithrax Sculptus
Jacek i Agatka - dwa ślimaki Tectus Fenestratus

Godzinka aklimatyzacji przed nami...

środa, 3 listopada 2010

wata

Dzis w kaskadze zawitała wata filtracyjna.
Zmierzone również parametry
NO2 - 0,05
NO3 - 0 - hmm to dziwne chyba skoro jest no2...

wtorek, 2 listopada 2010

Protopalythoa sp. 01

Wśród zoa rośnie sobie jeszcze protopalythoa
i taka ciekawostka: "Palythoa Species produce palytoxin, one of the most potent poisons known to science. "

Ślimak

Pojawił się mały ślimaczek, ma z 2-3 mm długości i zwiedza własnie osprzęt akwarium:)

Z jak zieleń

Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka Z jak zielono mi.
Glony w pełnym natarciu jak widać.


ale jest też coś ciekawego, jeśli spojrzysz na duża płaską skałę na końcu widać że zaczynają ją porastać czerwone glony wapienne :)
Acha, no i urosły chyba jakieś algi.

czwartek, 28 października 2010

Glonki

Glonki mają się bardzo dobrze, przez 2 dni szkolenia obrosły cała szybe znowu.
Ale mają tez ciekawsze kształty:


Małż wybrał sie na wycieczkę i odpoczął pod skała...


A całość dojrzewania tak się prezentuje

PS. Widziałem wśród zoa jakieś stworzonko, malutkie, ok. 1 mm dlugie, przeźroczyste i szybko poruszające się, jakby skokami. Pierwsze co mi przyszło na myśl ze to chyba krewetka. Niestety jest za szybkie a ja mam za słaby aparat zeby to sfotografować.

środa, 27 października 2010

Glonki

Glonki rosną sobie, ponoć mają same zniknąć... zobaczymy... najwyżej jakiś krabik pomoże im :)

poniedziałek, 25 października 2010

Podmiana wody

Po weekendzie widac juz coraz wieksza ilość glonów włoskowatych, ok 1-1,5cm dlugich.
Zrobiłem dzisiaj również pierwsze czyszczenie wieksze i podmianę wody(woda mieszana w domu 24h).
Podmieniłem 3 litry.
A ponieważ w tym tygodniu jestem na szkoleniu wywaliłem z kaskady obie gąbki.
No i znowu troche poprzestawiałem skałę :)

Zrobiłem również pierwsze testy wody(przed podmiana)
NO2 - 0,025
NO3 - 5-10

piątek, 22 października 2010

Zmiana ułożenia

Postanowiłem znowu przełożyć troche skałkę.


Pozatym jak widać całkiem brązowo jest, a na szybach zaczęły pojawiać się zielone glony.

środa, 20 października 2010

Krabik

No i wypatrzyłem drania :) Jest na 100%, niestety udało mi sie dojrzeć wyłącznie szczypce, cwaniaczek schował sie jak tylko sie poruszyłem.
A pojawił sie po zgaszeniu światła... no i tu jest problem, nie bede przeciez po nocy siedział w pracy :)

A pozatym małż postanowił lepiej sie rozejrzeć po okolicy i przewędrował na szczyt skałki, ciekawski jest :)

wtorek, 19 października 2010

wedrujaca skala

hmm... dzisiaj skała znowu przesunieta... podjerzane :)
Myśle że brak możliwości nocnych obserwacji niestety nie pozwoli wykryć sprawcy :(
Skałka wróciła na swoje miejsce, zobaczymy.
A tymczasem pojawiają się szczątki małych zielonych glonów oraz widać 2-3 nowe rurówki.

A na szybie zauwazone dwa małe białe wędrowniczki, jakiś milimetr wielkosci, trudno powiedzieć co to, ale jest jakies bardziej ruchome życie widoczne :)

poniedziałek, 18 października 2010

Brązowieje

Dzień zaczął się od awarii programatora, prawdopodobnie przez weekend nie bylo białego światła.
Na skałach pojawił się brązowy nalot.


Poza tym wyplukane gabki, woda dolana. Coraz więcej zoa otwiera się.
Znalazłem jeszcze jedna rurówke oraz małża :)


Acha, no i mam podejrzenie ze jest tu jakis krab... ta mała skała z zoa jest ewidentnie przesunieta w stosunku do tego co było w piatek... trzeba bedzie pobawić się w detektywa :)

czwartek, 14 października 2010

Zycie rafy

Dzisiaj wyplukałem gąbki w kaskadzie, dołożyłem dwa elektroniczne programatory do włączania światła.
Aktynika włącza się o 7.45 i wył o 16, a białe od 8.20 do 15.30
Docelowo będę świecić od 8 do 20.

Pozatym zoa jest juz odważniejsze, ładnie sie rozwija, moze kolejne też ruszą. Widać też kawałki czerwonych makro glonów(chyba ;) )


A tu zdjecie lepszym aparatem... jest roznica

wtorek, 12 października 2010

Reorganizacja skały i nowy zwierzak

Jednak musiałem poprzestawiać trochę to gruzowisko :)
Wyszło coś takiego:


A po przestawieniu okazało się że mamy pasażera na gapę, rurówkę :)


Troche mnie martwi że zoanthusy rano na chwilę sie rozwinęły a później przez caly dzień były schowane, nie wiem czemu.